Turyści byli pewni, że pływają z dużym psem. "Ludzie to niedźwiedź" [WIDEO]

Kiedy turyści zobaczyli walczące z falami zwierzę, byli pewni, że mają do czynienia z dużym, zabłąkanym psem. Postanowili pomóc czworonogowi i odnaleźć jego właściciela. W chwili, kiedy jeden z plażowiczów podszedł blisko pływającego ssaka, by go nagrać, przetarł oczy ze zdumienia. Okazało się, że tuż obok niego pływa... niedźwiedź.
Kadr z filmu / @New York Post

Niedźwiedź pluskał się wśród tłumu Amerykanów

Urlopowicze spędzający gorący dzień na miejskiej plaży w Destin (Floryda, Stany Zjednoczone) nie spodziewali się, że wkrótce, tuż obok nich, z uroków morskiej kąpieli będzie korzystać niedźwiedź. Plażowicze byli oszołomieni widokiem młodego osobnika pluskającego się w falach. Na opublikowanych w Internecie nagraniach widać, jak baribal pływał w wodach Zatoki Meksykańskiej. Zwierzęciu nie przeszkadzał tłum ludzi. Kiedy jednak poczuło, że przyciąga zbyt wiele uwagi, wybiegło z wody i oddaliło się w nieznanym kierunku.

Na udostępnionym w sieci wideo możemy zaobserwować, jak czarny niedźwiedź zbliżył się do plaży i potrząsał głową, aby oczyścić uszy ze słonej wody. Następnie wynurzył się z oceanu zaledwie kilka metrów od najbliższych wioślarzy. W tym czasie jeden ze świadków zaczął krzyczeć.

Ludzie, to nie jest pies, to niedźwiedź – wołał mężczyzna.

Dzikie zwierzę brodziło w coraz płytszej wodzie, a następnie wyszło na brzeg. W tym czasie otaczał go coraz większy krąg gapiów. Ludzie podchodzili bliżej, by zrobić zdjęcie niecodziennemu plażowiczowi.

Przemoczony czarny niedźwiedź amerykański potykał się na piasku. W tym momencie wideo się urywa. Cytowany przez dziennik The Daily Mail jeden z wypoczywających w Destin mężczyzn, opisał emocje, jakie towarzyszyły urlopowiczom.

To było szalone spotkanie - relacjonował Chris Barron. Niedźwiedź przypłynął gdzieś z oceanu – dodał.

Baribale licznie zamieszkują Stany Zjednoczone

Choć dla wielu osób widok baribala pluskającego się pośród ludzi był zaskakujący, to cytowany przez brytyjskie media kapitan lokalnej żeglugi nie widzi w tym nic dziwnego.

Taka sytuacja nie jest rzadkością. W pobliskiej W Bazie Sił Powietrznych Eglin jest dużo niedźwiedzi. Przepływają przez zatokę. Czasami mam wrażenie, że sprawia im to wielką frajdę – podsumował Chris Kirby z Charter Boat Backlash.

Niedźwiedź czarny, zwany też niedźwiedziem amerykańskim lub baribalem to drapieżny ssak zamieszkujący głównie górzyste i leśne tereny Ameryki Północnej. W kontakcie z człowiekiem może być bardzo niebezpieczny. Floryda jest domem dla około 4050 czarnych niedźwiedzi.

Niedźwiadek odwiedził jeden z podkarpackich cmentarzy. Nadleśniczy komentuje: "Nie siałbym paniki" [FOTO]
Do niecodziennego incydentu doszło w jednej z podkarpackich miejscowości. Cmentarz w Wołkowyi odwiedził niedźwiadek. Zdjęcie trafiło do sieci.

 

Czytaj dalej: